Social Media

3 największe błędy firm w social mediach, przez które tracisz klientów

Wejdź na profil losowej firmy usługowej lub produkcyjnej w Polsce. Co widzisz? Grafikę wyglądającą jak gazetka promocyjna dyskontu, trzy posty opublikowane w odstępie dwóch dni w styczniu, a potem życzenia wielkanocne.

Duża część firm traktuje social media jak zło konieczne albo darmowy słup ogłoszeniowy. Publikują cokolwiek, „żeby profil żył”, bo przecież tak trzeba. Tak mówią w internecie. Ewentulnie zlecają to komuś z doskoku między wystawianiem faktur a odbieraniem telefonów od klientów. Co "zyskują"? Przepalone godziny, zero zapytań i frustracja, że „te całe social media w naszej branży nie działają”.

Działają. Tylko prawdopodobnie popełniasz conajmniej jeden z trzech kardynalnych błędów, które odstraszają internautów (a tym samym Twoich potencjalnych klientów).

Błąd 1: Przeładowanie grafiki treścią (syndrom ulotki z marketu)

Najczęstszy grzech: próba zmieszczenia w jednym poście całej oferty, 3 różnych haseł reklamowych, numerów telefonów, wlepek "solidnej firmy" i logotypu (większy! jeszcze większy!).

Pomyśl o tym, jak sam korzystasz z telefonu. Przewijasz feed kciukiem w tempie kilkunastu postów na minutę. Twój wzrok zatrzymuje się na poście na maksymalnie 1–2 sekundy. Jeśli w tym czasie widzisz pstrokat tło, trzy różne fonty i ścianę drobnego tekstu, Twój mózg klasyfikuje to jako szum informacyjny i scrolluje dalej.

Grafika w social mediach ma tylko jedno zadanie: zatrzymać wzrok.

Nie ma zastępować landing page'a ani umowy handlowej! Powinna zawierać jeden mocny punkt zaczepienia – czytelne zdjęcie, mocne hasło lub intrygujący fragment wypowiedzi. Coś, co zainteresuje. Cała reszta, czyli rozwinięcie, argumenty i wyjaśnienia, ma znajdował się w tekście posta. Mniej elementów na grafice oznacza większą szansę, że ktoś w ogóle przeczyta Twój komunikat.

Błąd 2: Słup ogłoszenoiwy

Wyobraź sobie znajomego, który dzwoni do Ciebie raz w tygodniu, ale tylko po to, żeby wcisnąć Ci ubezpieczenie. Po trzecim telefonie przestajesz odbierać. Dokładnie tak samo zachowują się odbiorcy na profilach firmowych, gdzie każdy post brzmi:

  • „Szukasz sprawdzonego dostawcy? Kup u nas!”
  • „Promocja wiosenna -10% na wszystkie usługi!”
  • „Dlaczego nasza oferta jest bezkonkurencyjna? Zadzwoń teraz!”

Social media to nie baza telemarketingowa. Ludzie wchodzą na LinkedIna czy Instagrama, żeby dowiedzieć się czegoś wartościowego, podejrzeć jak pracują inni albo znaleźć rozwiązanie problemu, z którym aktualnie się mierzą. Ewentualnie by obejrzeć śmieszne kotki. Ale to temat na inny artykuł.

Zamiast bez przerwy krzyczeć „kup!”, pokaż, jak myślisz. Wyjaśnij trudny proces w trzech prostych krokach. Pokaż błąd, który popełnia 80% Twoich klientów i wyjaśnij, jak go uniknąć. Kiedy odbiorca zobaczy, że naprawdę znasz się na swojej robocie, sam odezwie się z pytaniem o ofertę. Może nie teraz, nie za tydzień, ale za 3 miesiące gdy na prawdę będzie potrzebować czegoś co sprzedajesz lub oferujesz.

Błąd 3: Słomiany zapał i brak stałego rytmu

Klasyczny scenariusz w wielu firmach: w poniedziałek zarząd decyduje, że „wchodzimy mocno w LinkedIna”. W pierwszym tygodniu pojawiają się cztery posty. W drugim dwa. W trzecim jeden, napisany w piątek o 16:30 na kolanie. W kolejnym miesiącu nie pojawia się nic, bo „nie ma czasu”.

Co myśli potencjalny klient, który trafia na profil z ostatnim wpisem sprzed pół roku? Myśli: „Czy ta firma w ogóle jeszcze istnieje? Czy jeśli wyślę zapytanie, ktoś mi odpisze?”.

Algorytmy platform społecznościowych to jedno, ale psychologia klienta to drugie. Regularność buduje poczucie stabilności. Lepiej opublikować jeden solidny, przemyślany materiał raz w tygodniu niż zrobić wielki zryw w styczniu i zniknąć do grudnia.

Jak wyjść z tego chaosu i zbudować działający profil?

Nie potrzebujesz sztabu ludzi ani publikowania trzech postów dziennie. Z naszego doświadczenia jest to wręcz niewwskazane. Wystarczy prosty, przewidywalny system:

  1. Ustal miesięczny plan z góry. Wybierz 4–8 tematów na cały miesiąc na podstawie realnych pytań, które zadają Twoi klienci.
  2. Zadbaj o spójny szablon graficzny. Twoje kolory firmowe, czytelna typografia. Twoje materiały mają być rozpoznawalne po ułamku sekundy.
  3. Oddziel edukację od sprzedaży. Daj 80% praktycznych wskazówek i wniosków z projektów, a w 20% powiedz wprost, jak można z Wami współpracować.

Kiedy zdejmiesz z siebie presję codziennego wymyślania „co by tu dzisiaj wrzucić” i wdrożysz powtarzalny proces, social media przestaną być ciężarem, a w końcu zaczną budować pozycję Twojej marki.

Chcesz poprawić komunikację swojej marki?

Porozmawiajmy o rozwiązaniach dla Twojego biznesu. Wystarczy nam 20 minut.

Napisz do nas
Wiadomość została wysłana. Odezwiemy się wkrótce!